Euro 2012 może się odbyć bez Kijowa
Euro 2012 na pewno odbędzie się w Polsce i na Ukrainie. Pytanie tylko, ile ukraińskich miast będzie gościć turniej. Z Ukrainy płyną głosy, że wśród miast-gospodarzy może zabraknąć... Kijowa. "Możliwe, że mistrzostwa odbędą się tylko w Charkowie i Doniecku" - mówi mer Jewgienij Czerwonenko.
- Euro 2012: Lwów wypada z gry
- UEFA popiera "finansowe fair play"
- Euro 2012: Polska i Ukraina, albo nikt
- Euro 2012: UEFA chce gwarancji od Doniecka
- Euro 2012: Platini chwali Ukrainę
- UEFA pogroziła palcem Abramowiczowi
- Losowanie na Euro w "ubranym" Pałacu Kultury
- Finał Euro 2012 odbędzie się w Warszawie?!
- Przed Euro 2012: w Polsce "pod kontrolą"
- UEFA chce się pozbyć piłkarskich bankrutów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
UEFA w grudniu zdecyduje, czy mecze Euro 2012 będą rozgrywane w czterech, czy tylko dwóch ukraińskich miastach.
Do tej pory wydawało się, że kandydatura Kijowa jest pewna. Co więcej, UEFA wielokrotnie podkreślała, że bez meczów w Kijowie i Warszawie turniej w Polsce i na Ukrainie odbyć się nie
może.
Co innego sugeruje jednak wicemer Kijowa Jewgienij Czerwonenko. "Wszystko zależy od tego, czy zdążymy zmodernizować lotnisko i stadion. Jeśli UEFA zdecyduje się na organizację
mistrzostw w dwóch naszych miastach, odbędą się one w Charkowie i Doniecku" - stwierdził.
Delegaci UEFA chwalą Ukrainę za postępy, ale wciąż nie są przekonani, czy nasi sąsiedzi wygrają walkę z czasem. Wiele projektów wciąż oznaczonych jest w raportach UEFA kolorem
pomarańczowym, oznaczającym ryzyko.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!