Na Ukrainie biją się o Euro 2012
Na Ukrainie spory i swady. Władze tego kraju kłócą się o Euro 2012. Premier Julia Tymoszenko oskarżyła prezydenta Wiktora Juszczenkę o działania szkodzące organizacji piłkarskich mistrzostw świata. "Utrudnianie przygotowań jest dla Juszczenki główną techniką w walce przeciwko mnie, jako oponentce w nadchodzących wyborach" - denerwuje się Tymoszenko.
- UEFA nie ma planu "B" na Euro 2012
- Lech Wałęsa rozlosuje eliminacje Euro 2012
- Platini pochwalił pracowitość Polaków
- UEFA martwi się tylko o Ukrainę
- Szef UEFA spotkał się z Lechem Wałęsą
- Ukraina: Finał Euro 2012 będzie w Warszawie
- Niemcy: Euro 2012 w Polsce i na Węgrzech
- Ukraina: Finał Euro 2012 na pewno w Kijowie
- Tymoszenko od Tuska poleciała do Kadafiego
- UEFA wysłała do Polski swoich szpiegów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ostre słowa pani premier to odpowiedź na weto, nałożone dzień wcześniej przez Juszczenkę na ustawę o finansowaniu przygotowań do turnieju. Decyzja ta oznacza, że ukraiński rząd nie będzie miał dodatkowego miliarda euro, które chciał przeznaczyć na rozwój infrastruktury.
"Prezydent nie jest przekonany, że pieniądze te zostaną wykorzystane zgodnie z celem" - przekazał w poniedziałek przedstawiciel Juszczenki, Roman Żukowski.
Zarówno deputowani rządzącego Bloku Julii Tymoszenko (BJuT), jak i opozycja zapowiadają, że parlament odrzuci weto prezydenta. Podobnie uważa szefowa rządu.
"Jestem przekonana, że nie zważając na sprzeciw Juszczenki, weto zostanie odrzucone, pieniądze będą wydzielone, a same mistrzostwa odbędą się na Ukrainie z sukcesem" - podkreśliła.
Przedstawiciel prezydenta wyjaśnił wcześniej, że zgodnie z zawetowaną ustawą, 9,8 mld hrywien (prawie 1 mld euro) na Euro-2012 miało pochodzić z pieniędzy wypracowanych przez Narodowy Bank Ukrainy. Prezydent natomiast proponował, by przygotowania do turnieju finansowane były z zysków banków komercyjnych.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!