Euro 2012: Ukrainę uratują prywatni inwestorzy
Ukraińskie miasta, które myślą o organizacji meczów podczas Euro 2012, nie mają co liczyć na pomoc państwa. Największe postępy w budowie stadionów i infrastruktury są tam, gdzie główny ciężar przygotowań wzięli na siebie prywatni inwestorzy. "Już teraz widać, że Lwów i Odessa nie nadążają za innymi" - przyznają Ukraińcy z Komitetu Euro 2012.
- Euro 2012. Wprowadzić plan C
- Śmierdzące dworce? To żaden problem
- Ukraina uważa, że chcemy jej odebrać Euro
- Stadion Narodowy powstaje błyskawicznie
- TVP pokaże wszystkie mecze Euro 2012
- Po wizycie w Polsce UEFA jest przerażona
- Wrocław może stracić Euro 2012
- Drzewiecki: PZPN zajmie się tylko biletami
- Po Euro zorganizujemy igrzyska olimpijskie
- Zobacz czwartkowe gole Pucharu UEFA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Działacze komitetu i inni eksperci zebrali się przy okrągłym stole w Kijowie, by ocenić przygotowania Ukrainy do tej piłkarskiej imprezy.
Już w maju UEFA wskaże miasta-gospodarzy Euro 2012. Na Ukrainie będą to najprawdopodobniej: Kijów, Donieck, Dniepropietrowsk i Charków. Prowadzone tam inwestycje powstają za pieniądze
prywatne. Łożą na nie ludzie z czołówki rankingów najbogatszych obywateli Ukrainy.
I tak stadion w Dniepropietrowsku zbudował Ihor Kołomojski, a obiekt w Doniecku, który zostanie oddany wiosną, to dzieło Rinata Achmetowa. Inwestycje w Charkowie sponsoruje z kolei Ołeksandr
Jarosławski.
Nieprzygotowani do Euro 2012 są na Ukrainie politycy. "Zamiast jednoczyć się wokół turnieju, nasi politycy wzajemnie się zwalczają. Przygotowania do Euro 2012 zbiegają się w
czasie z kampanią prezydencką przed wyborami w 2010 r., w której kandydaci chętnie będą sięgać do tematu ME, niewiele w tej sprawie robiąc" - tłumaczy politolog Witalij Kułyk.
"Wojny na górze" skutkują brakiem ustaw ułatwiających zaangażowanie w prace przy turnieju obcego kapitału.






























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!