Raport o Euro: Dróg nie będzie na czas
Rząd zamierza dziś podsumować prace nad przygotowaniem Euro 2012. Jednak już od wczoraj tak naprawdę prawie wszystko wiadomo. Odpowiedzialna za koordynację przygotowań do piłkarskich mistrzostw spółka PL 2012 zaprezentowała raport oparty na wstępnej ocenie wystawionej przez obserwatorów UEFA - pisze DZIENNIK. Co z niego wynika? Że przed organizatorami sporo pracy.
- Beenhakker za abolicją i Listkiewiczem
- UEFA zabierze nam Euro 2012?
- Groźna choroba zaatakuje kibiców na Euro
- Autostradami nie pojedziemy nigdy
- Zdążymy z pracami na Euro 2012
- Rząd nie ma pomysłu na Euro 2012
- Mistrzostwa na Ukrainie organizują oligarchowie
- Drzewiecki nie jedzie do Lwowa, bo nie wie, po co
- Bezprawne opłaty za autostradę z Krakowa
- Nie będzie Stadionu Narodowego na czas
- Przeniosą Euro 2012 do Hiszpanii?
- Drzewiecki zamknie chuliganów w domowych aresztach
- Uwaga! Na stadionie palują
- Posłowie podglądali stadiony na Ukrainie
- PZPN nie zrobi hucznej balangi
- Rząd nie da rady wybudować autostrad
- Rząd: Prezydent nie będzie nas ustawiać
- Polska nadal w lesie z budową stadionów na Euro
- Stadion w Poznaniu będzie gotowy za dwa lata
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Inwestycje
UEFA zwraca przede wszystkim uwagę na finansowanie inwestycji. Ten aspekt najgorzej oceniono w przypadku Gdańska, choć tak naprawdę żadne z sześciu miast pod
tym względem nie ma się czym pochwalić. Kiepsko oceniana jest infrastruktura miejska.
W przypadku Warszawy w raporcie czytamy o braku synchronizacji między budową stadionu a kluczowymi projektami takimi jak metro czy kolej. Z tą opinią nie zgadza się Andrzej Cudak, odpowiedzialny w stolicy za sprawy Euro.
"Absolutnie spokojnie będzie można przewieźć wszystkich 55 tys. kibiców na Stadion Narodowy albo ze stadionu w ciągu godziny" - uspokaja Cudak.
Optymistą jest też Michał Borowski, szef Narodowego Centrum Sportu, odpowiedzialny za budowę Stadionu Narodowego. "Ze wszystkim zdążymy na czas" - zapewnia. Jego zdaniem nie ma pytania o to, czy Euro odbędzie w Polsce, tylko o to, jaka będzie jego jakość. "Można się zastanawiać nad tym, czy dworce kolejowe będą tylko umyte, czy może uda się je wyremontować albo postawić nowe" - podkreśla.
Stadiony
Michał Borowski zapewnia, że w tej sferze nie ma żadnego niebezpieczeństwa. Borowski przyznaje, że co prawda przez pierwsze trzy miesiące od ogłoszenia decyzji nic nie zrobiono, ale już w
sierpniu ub.r. prace ruszyły pełną parą.
"Wszystkie opóźnienia nadrobiliśmy" - deklaruje. Tymczasem w raporcie PL 2012 czytamy, że przedstawiciele UEFA oceniają poziom ryzyka związany z budową stadionów w Polsce jako dość wysoki.
Najlepiej oceniane są inwestycje we Wrocławiu, Poznaniu i Krakowie, choć i tak tu federacja ryzyko opisuje jako średnie. Do tego dochodzi inny kłopotliwy szczegół: według standardów UEFA na każdym stadionie trzeba wybudować ogromną ilość toalet. Jedna muszla klozetowa na najwyżej 200 osób, a jeden pisuar na 125 osób. Łatwo policzyć, że na samym Stadionie Narodowym wybudować trzeba co najmniej 275 toalet.
Drogi i koleje
Zdaniem ekspertów największą bolączką naszych przygotowań do Euro jest infrastruktura. Chodzi przede wszystkim o autostrady oraz połączenia kolejowe i lotnicze. "Tylu dróg, ile
było w aplikacji, nie wybudujemy na pewno" - mówi otwarcie Michał Nykowski, były dyrektor sztabu Euro 2012, ale i on uspokaja: "To nie zagraża turniejowi. Tylko trzęsienie
ziemi mogłoby nam odebrać Euro".
Rzecznik grupy PKP Michał Wrzosek przekonuje, że w dwóch najbliższych latach zostanie zmodernizowane 1600 km torów, na razie gotowa jest tylko 1/3. Trwają przygotowania do modernizacji 56 pociągów i 380 wagonów dla pasażerów - kibiców Euro 2012.
Także Artur Burak z Polskich Portów Lotniczych jest przekonany, że wszystko będzie gotowe na czas. PPL skupia się przede wszystkim na zwiększeniu przepustowości warszawskiego Okęcia. Chodzi o przebudowę pasów startowych - inwestycja ma kosztować 40 mln zł i zakończyć się w 2011 r.
Hotele
UEFA dopomina się szczególnie o apartamenty VIP-owskie, a tych na dziś brakuje nam aż 1700! Całość inwestycji w bazę hotelową o wysokim standardzie ma wynieść 1,5 mld euro do 2012 r. Czy
zdążymy?
"Niestety perspektywa organizacji Euro 2012 nie podziałała w ożywiający sposób na władze" - podsumowuje Piotr Rogowiecki, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich ds. Euro. Jednak jest i dobra wiadomość - wysłannicy UEFA zauważyli wyraźne przyspieszenie prac nad przygotowaniem mistrzostw.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!