Marcinkiewicz pokieruje organizacją Euro 2012?
Kazimierz Marcinkiewicz może zostać szefem komitetu organizacyjnego Euro 2012. "Zgadzam się wziąć udział w przygotowaniach" - mówi dziennikowi.pl były premier. Zastrzega, że decyzje jeszcze nie zapadły. "Ostateczną decyzję podejmie Donald Tusk" - podkreśla minister sportu Mirosław Drzewiecki. I nawet szefowa sejmowej komisji sportu, Elżbieta Jakubiak z PiS, nie ma zastrzeżeń.
- UEFA ocenia nasz stan przygotowań do EURO
- Dziś decyzja, gdzie stanie nowy stadion
- PO chce odebrać PiS-owi wpływ na Euro 2012
- Prezes PZPN: Nie stracimy mistrzostw Europy
- Mecz otwarcia musi się odbyć w Warszawie
- U nas bajzel, na Ukrainie budują stadiony
- 81 ośrodków pobytu na EURO 2012 w Polsce
- Dopiero za rok ruszy budowa Stadionu Narodowego
- Pilch: Czeka nas złota epoka piłki nożnej
- Komisja UEFA odwiedziła Poznań
- Chińczycy pomogą nam z mistrzostwami Europy?
- Oszuści obiecujący kontrakty na Euro 2012 w rękach CBA
- Euro 2012 także w Chorzowie i Krakowie?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Będę brał udział w organizacji Euro 2012, ale jeszcze nie wiem, w jakim charakterze. Rozmawiałem już o tym wstępnie z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim" - ujawnia
nam Marcinkiewicz. I dodaje, że dla nowego "sportowego" wyzwania może nawet rzucić pracę w Londynie. "Nie wykluczam skrócenia kontraktu" - przyznaje były
premier, zagorzały kibic.
Nawet choroba nie przeszkodziła mu pojechać na stadion w Chorzowie, by dopingować Polaków w meczu z Belgami. Nasi wygrali, ale Marcinkiewicz tak się rozchorował, że ledwo dziś mówi.
"Marcinkiewicz na pewno będzie brał udział w organizacji Euro" - przyznaje nam minister sportu. Mirosław Drzewiecki nie chciał jednak odpowiedzieć wprost na pytanie, czy
dla byłego premiera szykowane jest stanowisko szefa komitetu organizacyjnego piłkarskich mistrzostw. "Nic nie jest wykluczone, ale to zależy od rozmowy Donalda Tuska z byłym
premierem" - odpowiada dyplomatycznie Drzewiecki.
"Marcinkiewicz jest waleczny, a to najlepsza rękojmia, by współorganizował ten wielki projekt" - dodaje minister. Podobne zdanie ma szefowa sejmowej komisji sportu Elżbieta
Jakubiak, która kierowała resortem sportu pod koniec rządów PiS.
"To kandydatura dość prowokacyjna, ale... Z całą pewnością, jeśli chodzi o kwestie PR i promocji - a to przecież szalenie ważne - Kazimierz Marcinkiewicz jest bardzo dobrą osobą.
A jeśli chciałby podjąć się wielkiej pracy przeprowadzenia Euro 2012 i poświęcić cały swój czas na taką pracę, to ja temu przyklaskuję" - mówi dziennikowi.pl Jakubiak.
Była i obecny szef resortu sportu nie szczędzą pochwał także sobie nawzajem.
"Wielki ukłon w stronę pani Jakubiak, że od chwili, kiedy została ministrem, a miała mało czasu, wykonała ogromną, tytaniczną pracę na rzecz organizacji Euro. Jestem w stanie sobie
wyobrazić trio otwierające mistrzostwa: Elżbieta Jakubiak, Kazimierz Marcinkiewicz i ja" - mówi Mirosław Drzewiecki.
"Jestem wdzięczna, ale minister Drzewiecki nie powinien już za dużo gadać, tylko każdy dzień od rana do nocy poświęcać pracy na rzecz Euro. Jako szefowa komisji sportu będę
twardym recenzentem prac pana ministra, ale oczywiście deklaruję pełną wolę współpracy" - mówi Jakubiak. I podkreśla, że czeka nas naprawdę duży wysiłek.
"Nie mamy już żadnych lat w zapasie. Każdego dnia trzeba podejmować odpowiednie decyzje. Mamy 480 projektów na całe Euro. Już w tej chwili gminy czekają na decyzję o centra pobytowe
dla piłkarzy, bo już muszą organizować i zatwierdzać na to budżety" - zauważa Elżbieta Jakubiak.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!