Platini o Euro: Może Niemcy, może Węgry
Nie jest żadną tajemnicą, że Ukraina jest bardzo spóźniona z przygotowaniami do mistrzostw Europy w piłce nożnej. Brak postępów przy budowie stadionu w Kijowie zagrozi całemu turniejowi. Czy szef UEFA Michel Platini ma alternatywę? "Może Niemcy i Węgry?" - zastanawia się.
- Tak UEFA szantażuje Polskę
- "Euro 2012 bez Ukrainy wcale nie straci"
- UEFA wizytuje polskie miasta
- "Całe Euro 2012 w Polsce, jeśli..."
- Platini: Nie ma powodów do niepokoju
- Kijów i Lwów kamieniem u szyi Euro 2012
- Euro 2012 uratuje Rosja?
- Sponsorzy garną się do PZPN
- Miasta pięknieją na Euro. Na ostatnią chwilę
- Koniec szalonych zakupów piłkarskich klubów
- Platini przyjeżdża na inspekcję do Warszawy
- Komorowski z Platinim krążyli nad Warszawą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Platini zapytany przez dziennikarzy czy istnieje możliwość przeniesienia części meczów do innego kraju, np. do Niemiec, powtórzył, że obecnie nie jest rozpatrywany żaden alternatywny wariant. "Jeśli jednak Ukraina będzie miała nadal problemy logistyczne, będziemy musieli zareagować" - przyznał.
Jak wyjaśnił, jedną z możliwych w takiej sytuacji opcji mogłoby być rozegranie turnieju w sześciu polskich miastach. Inną - zwrócenie się np. do Węgier czy Niemiec z propozycję przejęcia części meczów. "Żadna z tych opcji nie jest jednak obecnie brana pod uwagę - dodał Platini. - Jesteśmy pełni wiary, że Ukraina przyspieszy prace i będzie gotowa na przyjęcie EURO 2012 zgodnie z planem".
Szef UEFA przypomniał również, że podczas pobytu na Ukrainie spotkał się z nowo wybranym prezydentem kraju Wiktorem Janukowyczem i uzyskał od niego zapewnienie, że osobiście będzie nadzorować przebieg przygotowań.
"Nieodzownym warunkiem przeprowadzenie turnieju na Ukrainie jest oddanie na czas stadionu w Kijowie - przypomniał. - Taką decyzję podjął już wcześniej Komitet Wykonawczy i jest ona ostateczna".




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!