Euro 2012 uratuje Rosja?
Ukraina nie daje sobie rady z przygotowaniami do Euro 2012. Rząd w Kijowie chwyta się wszystkiego, by ratować mistrzostwa. Nowy premier Mykoła Azarow pojechał nawet do Moskwy, by tam zachęcać Rosję do inwestowania w ukraińskie stadiony i drogi. Rosjanie nie mówią "nie", bowiem taka współpraca przyda się także im.
- Platini dalej chce rządzić piłką
- Platini grozi: Zabiorę wam Euro 2012!
- Platini: Panowie Lato i Surkis, przyspieszamy!
- Trzy tygodnie opóźnienia przez srogą zimę
- Platini się uśmiechał, więc musi być dobrze
- Platini: Nie ma powodów do niepokoju
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Stan ukraińskich przygotowań do Euro 2012 będzie już wkrótce oceniał szef UEFA Michel Platini. Kierowana przez niego organizacja ma zastrzeżenia przede wszystkim do zbyt małej ilości hoteli, złego stanu dróg, problemy z transportem w miastach, które będą gościć rozgrywki.
W przypadkach wielu inwestycji znacznie przekroczono terminy, brakuje także środków. Najgorsza sytuacja jest w Kijowie i we Lwowie. Markijan Łubkiwskij odpowiedzialny za ukraińskie przygotowania do Euro 2012 przyznaje, że w ciągu ostatniego roku praktycznie stanęły prace na placu budowy stadionu we Lwowie, a to dlatego, że generalny wykonawca nie potrafił dogadać się ze zleceniodawcą.
Jeśli chodzi o Kijów, obecne władze zdecydowanie krytykują decyzje swoich poprzedników. Przede wszystkim fakt, że postanowiono przebudować istniejący stadion, a nie postawić na jego miejscu zupełnie nowy obiekt. "Spośród 69 tysięcy miejsc, z sześciu tysięcy nic nie widać, bo boisko zasłaniają banery reklamowe" - twierdzi wicepremier Borys Kołesnikow.
Stadion w Kijowie niepokoi także UEFA. Tuż przed swą wizytą na Ukrainie Michel Platini po raz kolejny ostrzegł Kijów, że jeśli stolica nie będzie gotowa do Euro 2012, to ucierpią na tym także inne miasta. Ale dodał, że władze mają jeszcze czas, by nadrobić zaległości.
Platini zapewnił, że UEFA nie ma na razie żadnego planu B. "Jeszcze o tym nie myśleliśmy, ale, być może, w tych planach mogą znaleźć się Niemcy" - mówił Platini.
Dlatego Ukraińcy szukają ratunku w Rosji - pisze "Niezawisimaja Gazeta". Temat ewentualnych rosyjskich inwestycji na Ukrainie poruszył w Moskwie premier rządu w Kijowie. Mykoła Aznarow ma rozmawiać o tym z samym Władimirem Putinem. Chodzi o udział rosyjskich inwestorów, którym Ukraina miałaby zapewnić bardzo korzystne warunki.
Jednocześnie Ukraina zamierza dogadać się z Rosją w sprawie przygotowań do zimowej olimpiady w Soczi w 2014 roku. Chodzi o to, by stworzyć jak najlepsze warunki dla transportu przez ukraińskie terytorium. Drogi i infrastruktura, którą na potrzeby Euro 2012 Ukraińcy zbudowaliby razem z Rosjanami, zostałaby potem wykorzystana właśnie przy okazji igrzysk.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!